Akcja retro kryminału Źmiciera Dziadzienki „Gry Kirke” rozgrywa się w Orszy – i jest to chyba pierwsze artystyczne opracowanie przestrzeni tego miasta w białoruskiej beletrystyce. Do historycznych realiów zasadniczej części utworu – lat dwudziestych XX wieku – czytelnik dociera poprzez lata osiemdziesiąte, wciąż bliskie i żywe w pamięci, a kryminalna intryga, pełna napięcia i misternie skonstruowana, spaja pokolenia i znajduje swój dalszy ciąg w teraźniejszości. Wszystko, co definiuje gatunek, jest tu obecne: tajemnicze morderstwo, zaginięcia i niespodziewane odkrycia, barwny duet detektywów, przybytki półświatka, domy publiczne, gabinety władz, alkowy prostytutek, nieuchwytny przestępca i fałszywi podejrzani – a wszystko to układa się jak ciąg błyskających filmowych kadrów, które trzymają czytelnika w napięciu od początku do samego końca.
